
To stare budownictwo. Jestem pewna, że mamy jakieś zwłoki zamurowane w ścianach.
Nie żartowałam. Dosłownie.
Elektryczność czasem szwankuje. Mamy poltergeista, który uwielbia zwracać na siebie uwagę. Nie umarł tutaj, nawiedza nas tylko czasem. Co zrobisz.
Czasem słychać zawodzenie banshee w rurach. Osiedle postawiono na osuszonych moczarach, gdzie utonęła z miłości. Pilnujemy, żeby nie wyła w godzinach ciszy nocnej.
W soboty przyjeżdża egzorcysta, żeby wywieźć klątwy. Jesteśmy nowoczesnym domem, segregujemy ektoplazmę.
Jeżeli wszystko pasuje, to możemy przypieczętować umowę. Słoje miodu, oliwy i wina, raz na miesiąc. Może być tu na moim grobie.
Podpiszemy krwią? Coś tam płynie w żyłach, prawda, życiaku?