PIERWSZY

Ja wiem. To my dzwoniliśmy… Ale to dla nas trudny czas. 

Zmagamy się z pandemią. Wypieramy to z pamięci, ale to nie ostatni morderczy mikrob, który nas czeka. 

Jesteśmy na przededniu wojny światowej. Najpewniej ostatniej. Doprowadziliśmy narracje narodowe do takiej skrajności, że rozważane jest użycie broni nuklearnej.

Mamy wiszącą nad głowami katastrofę klimatyczną. Anomalie pogodowe, niedobory wody i jedzenia, masowe migracje.

Nasza technologia zagania nas w kozi róg. Sztuczne inteligencje i algorytmy inwigilacji rozpuszciły nasze więzi społeczne.

Taaak. Dystrybucja dóbr w formie drapieżnego kapitalizmu. Nierówności, wyzysk, polaryzacja…

Miło, że przylecieliście.

Ale to nie jest dobry moment na pierwszy kosmiczny kontakt.

ZAWSZE – AUDIO

Powłoka z karbinu, alotropowej odmiany węgla o nieregularnych łańcuchach. Trzykrotnie wytrzymalsza od diamentu.

Wnętrze utrzymywane w zagęszczonej przestrzeni – miniaturowej dziurze grawitacyjnej. Relatywny czas nie płynie tam prawie w ogóle.

Zasilane generatorem opartym na technologii rozpadu próżni. W optymalnych warunkach przetrwa cieplną śmierć wszechświata.

Unosić się będzie nieprzerwanie po ciemnej stronie planety o potężnym polu magnetycznym izolującym od promieniowania i zagubionych cząsteczek. Bez atmosfery, nie ruszone przez żadną materię.

Już zawsze. Do ostatnich chwil, gdy gwiazdy będą gasnąć, ludy z wszystkich stron galaktyki będą przybywać, by zobaczyć ciebie i twą rodzinę, wieczny imperatorze, dumnie spoglądającego ze swojego obelisku na wszechświat poniżej.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

LABIRYNT

Labiryntian jest kondensatem symulakronu w warunkach wysokiej wolnej woli.

Wykorzystujemy go do produkcji duchowych procesorów. Zakamarki labiryntu tworzą neuronalną sieć obliczeniową. 

Bramki logiczne konstruujemy z równoległych rzeczywistości. Jedynka to decyzja, zero jej brak.

Ludzkie dusze błądzące w multiwersum robią za q-bity. Ich interakcje to funkcje, ostateczny życiorys to wynik równania.

Procesujemy przeznaczenie. To złożone zadanie statystyczne, fundament nowej symulacji. 

Projektujemy życie pośmiertne. Wirtualne niebo.

Tak też będzie działać na komputerach labiryntowych. Tylko tak będzie kompatybilne.

Czym się będzie różnić?

Oczyścimy ścieżki z paradoksianów, bezsensianu, wątpliwościanów nieforemnych. Wszystko będzie jasne, proste, celowe.

A jeżeli się nie uda… postawimy wewnątrz kolejny labirynt.

ŚWIĘTA WOJNA – AUDIO

Nigdy nie było tu żywych organizmów.

Ale była tu święta wojna.

Urządzenia badawcze doszły do sprzecznej interpretacji danych. Jedne twierdziły, że bóg progenitor był trójdzielny i samowtórny, inne że f-dzielny i fraktalnie samopodobny. Wnioski odzwierciedlały założenia twórców.

Kością niezgody był dostęp do materiału badawczego. Najpierw rój owadzich robotów usmażył laserami badawczymi kulę-pułapkę plazmową. W ramach odzewu nastąpił cyfrowy atak na rdzenie kwantowe. Konieczna była autodestrukcja jednostek skażonych herezją –algorytm wykorzystał je jako kroczące bomby. Te bombardowano energią kinetyczną satelitów badawczych kamikadze…

Walka trwała niemal do wyczerpania reaktorów antymaterii.

Wygrali samowtórni.

Dane z badania boskich zwłok były niekonkluzywne dla obu tez.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

DRABINA

Badany każdego dnia ocenia zdjęcia osób. Wedle swoich preferencji seksualnych. 

Ma kierować się prostym kryterium: “czy ta osoba, by mnie chciała”. Prawo. Lewo. Jak w portalu randkowym.

Zdjęcia mają prowadzony osobny ranking atrakcyjności.

Po kilku dniach takiego badania mamy korelat. Własna uroda postrzegana. Miejsce na drabinie bytów.

Najczęściej pozycja jest niższa, niż obiektywna. Wyższa tylko dla specyficznych typów narcystycznych.

Tyle.

Na resztę życia.

Urodę można zmienić. Swój obraz siebie – właściwie już nie. Tylko spada z wiekiem.

Zmienna jest ukryta, ale całe społeczeństwo organizujemy podług niej.

Miejsce zamieszkania, kariera, szkoły, związki, wyroki sądowe…

Tylko regulujemy socjometrycznie naturalne instynkty. Działoby się samo.

ŚWIADKOWIE – AUDIO

Wiemy o nich niewiele. To świadome automaty z białkowym aparatem wzrokowym. Oko wypełnione gęstym żelem, żeby znosić różnicę ciśnień.

Działają od wielu tysiącleci z prostym imperatywem: patrzą w stronę słońca. Planeta ma powolny ruch obrotowy. Spacerowym chodem można z łatwością pozostawać na linii zmierzchu.

Gdy stanąć im na linii wzroku, przesuną się. Gdyby robić to uciążliwie zaatakują. Gdyby jednego unieruchomić, umiera w mękach.

Łączy ich jakaś telepatyczna sieć. Koordynują się. Zawsze choć jeden musi patrzeć.

Gasnące słońce nie wydaje się niczym specjalnym. Czemu spędzają tak egzystencję? Czemu służy obserwacja? To nabożna cześć, czy strach?

 Co by się stało, gdyby przestali?

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

POŻYCIE

My? Jesteśmy trochę staroświeccy, skarbie. Protokół Monociało-1.2.

Więc: Kontakty pozamałżeńskie ze świadomymi istotami odpadają. Wszelkie orgie, swingi, flingi, trójkąty – pełna prohibicja.

Porno tylko generowane proceduralnie, bez aktorów. 

Kamerki VR tylko z botami o niskiej samoświadmości.

Tak samo androidy. Wypożyczamy, nie kupujemy. Obu płci. Niehumanoidalne również.

Nakładki rozszerzonej rzeczywistości – tak, ale z wykluczeniem osób z sieci znajomych.

Kostiumów do pełnego zanurzenia używamy tylko razem. Body swapów nie próbowaliśmy.

To nie są zasady wyryte w kamieniu. Czasem coś renegocjujemy.

Ale wiesz, kwiatuszku, to twoje małżeństwo. Co za różnica, jak my żyjemy?

Musisz z nimi porozmawiać, córeczko. Ważne, żebyś czuła się komfortowo.

SŁOWIKI – AUDIO

Lecimy obcym statkiem kosmicznym.

Udało się go uruchomić. Potrafimy nim sterować. Twórcy byli technologicznie raptem stulecie przed nami, choć maszyny porzucono tu całe milenia temu.

Statek śpiewa. Cały wibruje niczym membrana głośnika, bombardując planetę arytmicznym zawodzeniem na granicy słyszalności. 

Nie da się go uciszyć nie wyłączywszy przy tym całego reaktora.

Powinniśmy nosić stopery, ale są bezużyteczne. Pomruk czuć w wibracjach pokładu.

Dźwięk jest równie bezcelowy, co piękny. Przesunięty w spektrum do ram słyszalnych dla ludzkiego ucha przypomina spowolniony ptasi trel lub nawoływania waleni.

Koi. Usypia.

Czemu nadawali go w rzadkiej atmosferze tej martwej planety?

Czy to w ogóle jest statek?

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

DOROŚLI

Nie nauczą cię tego w szkole. Nie przyznają się sami. 

Dorośli to tylko popieprzone dzieciaki. Nie mają żadnej tajemnej wiedzy. Nie mają wielkiego planu. Nie znają wszystkich odpowiedzi.

Przez większość czasu nie zastanawiają się nawet zbyt mocno nad światem. Nie myślą o niczym ważnym. Udają, aż uwierzymy.

Prawda jest taka: wszystko pieprzą. Żyją w popieprzonym świecie, który zostawili im rodzice. Pieprzą go dalej, myśląc, że tak trzeba.

Teraz najgorsze. Będziesz jednym z nich. Patrzysz teraz krzywo, znaczy, że jesteś na najlepszej drodze. Kręcisz głową. Myślisz, że kiedy nadejdzie czas to zrozumiesz.

Jeżeli nie boisz się, znaczy, że nie słuchasz uważnie.

CISZA – AUDIO

Sanktuarium na zamarzniętym świecie orbitującym wokół martwej gwiazdy. Unosi się nad ziemią, by podłoga nie przenosiła drgań tektonicznych i odgłosów pękającego lodu.

Myślisz, że odkryłeś je pierwszy. Nikt wcześniej nie doniósł o jego istnieniu.

Lecz w głównej sali znajdujesz martwych astronautów. Zasuszone mumie w skafandrach siedzą koncentrycznie w pozycji lotosu.

Zasiadasz obok nich. Nie umyka ci ironia, ale nie możesz się powstrzymać.

Nic się nie dzieje.

Wyłączasz HUD.

Cisza. Jak w kościele.

Akustyka pomieszczenia wydaje się pochłaniać dźwięk. Znika szum w twoich uszach, który nie wiedziałeś, że towarzyszył ci całe życie. Spowalniasz oddech, żeby nie zakłócić tego uczucia.

Witaj.

Zostań.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.