PIŁKA

To opuszczony stadion piłkarski. 

Taki dwudziestowieczny sport. 

Mało kto uprawiał. Oglądali tylko. 

Fani dokonywali wandalizmu, agresji plemiennej…

Dlaczego? Starsi ludohistorycy tłumaczą socjoekonomią. Piłka była sportem klas niższych ustroju kapitalistycznego, które przynosiły frustrację codziennego życia na stadiony. 

Późniejsi badacze oskarżali samą strukturę gry. Mecz piłkarski miał powolne tempo. Napięcie rosło drastycznie w sytuacjach podbramkowych, rzadko dając satysfakcjonujące katharsis. Zamiast regularnego cyklu punktowania – kaskadowe piętrzenie frustracji.

Aspołeczne zachowania widzów, skandale korupcyjne, koneksje przestępcze… ostatecznie piłkę zdelegalizowano. Grać było można, zarabiać już nie. Były protesty, powstała szara strefa, ale gdy pieniądze odpłynęły, upadły organizacje, fani odeszli.

Tak. Podobnie jak z religią.

Zagrać?

Spróbujmy.

DOM – AUDIO

Tam bawiliśmy się w berka.

To miały być statki kolonizacyjne. Wielka ewakuacja, dwanaście procent ludzkości, mogłaś słyszeć w szkole. Asteroida minęła Ziemię o włos. Ledwie podgrzała atmosferę.

O, tu chodziliśmy z mamą na e-fajki. 

Statki były gotowe, ale nie było sensu słać ich w kosmos. Więc powstały osiedla kosmiczne. Autonomiczne,  samobieżne reaktory, zamknięty obieg wody. Dobre dla Marsa, dobre dla Gobi i Sahary.

Tam mieszkali twoi dziadkowie. Wtedy to jeszcze było luksusowe osiedle.

Nie bój się. Pewnie ktoś tu jeszcze mieszka. Część systemów wciąż działa.

Nie. Nie możemy wrócić do domu. Tam nie jest bezpiecznie.

Teraz to będzie nasz dom.

RABAT

To specjalna promocja. Przy zakupie rzeczywistości drugą dajemy gratis.

Naprodukcja w dziale pankreacji. Wie, Pano, jacy są ci stwórcy.

Gwarantujemy w pełni funkcjonalne uniwersa.

W ramach jednego żywota można przeżyć dwa razy więcej. Już jedno istnienie to niesamowita przygoda, teraz proszę sobie wyobrazić:

Dwa razy więcej doznań, emocji, doświadczeń. Każdy dzień przeżyty dwa razy, każda przygoda, każdy sukces…

Słucham? Tak, również rozłąki, rozczarowania, porażki… ale to też treść życia. Bez cieni, nie ma światła, prawda?

Owszem, rozumiem. Egzystencja bywa męcząca. Ale drugi wszechświat to jak drugie dziecko, jest prościej.

Tylko jedną? Ale rabat!

Na prezent komuś?

Oczywiście. Klient nasze pano.

CYKL

Pierwsza era człowieka trwała około dwanaście tysięcy lat. Potem: kaskadowa ruina. 

Wedle archeologów było to dramatyczne wydarzenie. Wielomiliardowa ludzkość wyginęła na wyniszczonej Ziemi. Nasi przodkowie przeczekali na orbicie w lodzie.

W drugiej erze ludzkość próbowała wyciągnąć wnioski ze swoich błędów. Mamy zarchiwizowane postulaty ekstremalnego zrównoważonego rozwoju. Odrodzona Ziemia, nowy początek.

Doprowadzenie do ruiny zajęło im pięćset lat.

Po drugim wyjściu z lodu zaczęły formować się zręby doktryny cyklicznej. Ekonomia “spalonej Ziemi, zimnej orbity”: Eksploatujemy do ruiny, zamrażamy się, by przeczekać katastrofę, wracamy na zregenerowaną planetę.

Cykl za cyklem. Dwanaście epok. Coraz efektywniej. 

Możemy być pierwszym pokoleniem, które zamarznie dwa razy.

MOWA CIAŁA – AUDIO

Oddychanie jest kluczowe. Nie będziecie oddychać od razu się poznają. Ale bez ostentacji, naturalnie, niech idzie w procesach bezczynności. Mówicie na wydechu.

Tak, marnowanie energii, trudno.

Następnie mimika. Najbezpieczniej kopiować wyraz twarzy rozmówcy – ludzie mają od tego neurony lustrzane. Odradzam randomizery behawioru, prowadzą jedynie do nieporozumień. Gwarantowana dolina niesamowitości.

Najwięcej zachodu jest z tą nieszczęsną gestykulacją. Tu nie ma prostej zasady. Można zignorować i wyglądać jak manekin. Można szkolić na algorytmie genetycznym, ale to może trwać latami. 

Lepszym wyjściem jest zakupienie naszego unikalnego oprogramowania Hand Gestures 4.0. Jedyne pięć dziewięćdziesiąt dziewięć za miesiąc. Aktualizacje i technical support w cenie.

REGRES

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Regresu – corocznego świętowania wielkich kroków wstecz ludzkości.

Jak się dzisiaj czujemy?

Od ostatniego roku wymordowaliśmy dwadzieścia tysięcy gatunków. Niech zdychają wszystkie!

Wykonaliśmy kolejne trzy kroki w stronę przepaści klimatycznej, tylko jeden mały krok wstecz. Znamy kroki tego tańca!

Nierówności społeczne znów wzrosły, jeszcze więcej promili bogactwa wylądowało w rękach jeszcze węższej elity. Chwała naszym sponsorom!

Globalne średnie inteligencji, zdrowia,  szczęścia, spójności społecznej i inne wskaźniki dobrobytu ludzkości zaliczyły rekordowe spadki procentowe.

Nie zapominajmy o wojnie, pandemii, inflacji, demografii i innych jeźdźcach apoklipsy!

Kto jest gotów bawić się, jakby jutra nie było? 

Bo nie będzie!

KIDROID – AUDIO

Moglibyśmy wziąć prawdziwe dziecko. Rozważaliśmy to.

Są kwestie finansowe. Kidroid jest droższy, ale zwraca się w kosztach utrzymania po 5 latach. Bądźmy szczerzy, nikomu się dziś nie przelewa.

Są kwestie etyczne. Czy potrafilibyśmy stworzyć szczęśliwy dom dla prawdziwego dziecka? Miłość, wychowanie… to olbrzymia odpowiedzialność.

Jest cały kontekst kulturowy. Kidroidy nie zostały ciepło przyjęte po wejściu na rynek. Są wyszydzane w szkołach, nadużywane przez zboczeńców, wyrzucane jak zabawki. Znamy to uczucie. Współczujemy im.

Są też kwestie społeczne. Widzimy jak sąsiedzi patrzą. Nie akceptują nas. Dostajemy groźby. Nie rozumieją czemu androidy chciałyby mieć potomka. 

Do czego posunęliby się, gdybyśmy wzięli ludzkie dziecko?

USKRZYDLENIE

…typowy przypadek.

To najpewniej pański fetysz, związkowy modus operandi.

Wziąć skrzywdzoną osobę, emocjonalnie ranną, wyciągać ją z krawężnika życiowego rozdroża.

Jest Pan balsamem na rany, eliksirem siły, oparciem, poręczą na schodach życia. Oto uczynił pan kogoś najlepszą wersją tej osoby.

Nagle fru. Zryw do lotu. Uskrzydlenie. 

Znów został pan sam.

Brzmi znajomo? Widzimy schemat?

Złota klatka nie pomoże. To tylko tor przeszkód na drodze ucieczki, która już się rozpoczęła.

Prawdziwe rozwiązania? 

Negging, umniejszanie, banalizowanie, mikroagresje słowne, manipulacje, gaslighting, wycofanie, zarządzanie uczuciem, podcinanie skrzydeł, współuzalżnienia, wyuczanie bezradności…

Następna nie odleci. Gwarantuję.

Kurst trwa sześć miesięcy. 

Proszę podpisać tu i tu. Krwią.

PRAWDZIWA

Jesteś pierwszą prawdziwą osobą, którą spotkałem. 

Widzisz… wszyscy wokół to enpece wielkiej symulacji, egzystencjalne żywe trupy, reptiliańskie automatony, zaprogramowane hybrydy, biokomputery antropomorficzne.

U zarania dziejów oddech Boga ominął ich, tak powstały bezduszne amalgaty kości i gliny. Żyją pozornie, udają człowieczeństwo, homeostazują bezcelowo. 

Myślą, że są ludźmi. Tymczasem prawdziwi ludzie, my, niemal wyginęliśmy. Dążyliśmy do absolutów, gdy oni posiedli ziemię i rozmnażali się.

Tak dobrze spotkać człowieka, pośród tych marionetek, szaraków, zmiennokształtnej protoplazmy, beta-ludzi, pneumy wynaturzonej…

Skąd wiem? Czuję.

Posiadamy specjalny zmysł. Ty też prawda?

Nie pomyliłem się, więc albo ty mylisz się, albo… 

Nie! 

Co jeżeli jestem jednym z nich?