ANTYTEZA

Istnieje idea zdolna zabić świat. 

Antyteza. 

Wszyscy, którzy poznali ją nie żyją. Zagłodzili się. Pod ciężarem Antytezy jedzenie traci sens. 

Biografie archeologów-samobójców opowiadają o pradawnych cywilizacjach, które zniknęły nagle, pogrzebane pod antytetycznymi objawieniami.

Szkoły filozoficzne, badające Antytezę, wymazywano z historii; ich niedokończone dzieła palono, by nie stały się nasionami samobójczych kultów.

Spostrzegliśmy (pozostali nie żyją już) jej kształt w negatywnej przestrzeni współczesnej popkultury.

Tyle ustaliłem: Antyteza jest nieodzowna. Jej moc jest obezwładniająca. Świat istnieje, bo ją skrzętnie ukrywa.

Religia, sport, rodzina, narody, tożsamość, muzyka… dystrakcje, byśmy nie spoglądali w otchłań.

Gdy zrozumiesz… Dojrzysz choć rąbek tajemnicy…

Tak trudno odwrócić wzrok.

Dodaj komentarz