
Policz swoich przyjaciół. To będzie jedyna waluta po nadchodzącym końcu świata.
Podręczniki przetrwania i postapokaliptyczne fikcje nie mówią tego dość dobitnie.
Zapomnij o cyferkach na koncie, księgach wieczystych i lajkach.
Gdy spadną atomówki, archanioły zadmą w trąby, morza wystąpią z brzegów tylko ta sieć z uścisków dłoni może cię ocalić.
Samotni i znienawidzeni wyginą pierwsi.
Nowe wspólnoty będą komunami przyjaźni, nie relacjami wymiany. Razem będziecie dzielić zasoby, budować schronienia, bronić się, wspierać.
Tymczasem większość ludzi nie ma nawet jednego przyjaciela. Dziesięciolecia zrywania sieci społecznych, gloryfikacja indywizualizmu, parasocjalne substytuty. Przyjaźń będzie deficytowym towarem.
Chcesz przetrwać? Znajdź przyjaciół.
Zostało bardzo niewiele czasu.








