CYRK

Siema, stary globie!

Jak tam ilość znaczenia?

Dekadencja? Apatia? Wtórność, marność i mierność? Banał, mizeria i pustosłowie? Papka od sztucznych inteligencji? Kopia kopii kopii?

Doskonale się składa. 

Przybywamy do was z odległych kolonii, z pasów asteroid i orbitalnych habitatów. Najjaśniejsze gwiazdy pogranicza.

Wieziemy wam serwery pełne nowych, tłustych memów!

Filmy, seriale, strumienie świadomości, nowele graficzne i czystosłowne. Świeże narracje, soczyści bohaterowie, nieprzewidywalne zwroty akcji.

Muzyka, która rozpali serca bitami i instrumentami nie z tej ziemi.

Filozofia, która poszerzy horyzonty po horyzont zdarzeń. 

Obrazy, które pięknem, głębią i kolorem rozwalą wasze głowy.

Kultura na następne kilka dziesięcioleci.

Wszystko to za jedyne…

STWÓRCA

Zaszła tu kompromitująca pomyłka z tym stworzeniem nieba i ziemi…

Kosmiczny pył opadał wokół mnie, a ja mu nie przeszkadzałem. Gdy sedyment stwardniał, powstała ziemia. Gdy ulotniły się gazy powstało niebo.

Z tą światłością to też przesada. Pył przerzedził się tak, że zaczęły docierać promienie słońca. 

Ruch obrotowy mogłem powstrzymać – nie byłoby dnia i nocy. Ale to masa roboty.

Życie, no tak. Z abiogenezą jest trochę jak z pieleniem chwastów. W końcu odpuszczasz i nazywasz to, co powstało, “dzikim ogrodem”. Potem ewolucja robi swoje. 

Z naszym podobieństwem, aż tak bym nie przesadzał.

A reszta… planety, gwiazdy, galaktyki? Kto to wie.

SUROGACJA

Nasze poczwarki są pasożytami podskórnymi. Wiją kokony w tkankach mięśniowych. Jajeczko dostaje się do organizmu w wyniku ukłucia pokładełkiem. Takim, jak to mojego partnera, tutaj.

Oczywiście zabiegu dokona specjalista w sterylnych warunkach. Nie chcemy zakażenia.

Inkubacja trwa dwa miesiące. W tym czasie poczwarka opija się krwią.

Tylko jedna na osobę. Więcej poczwarek uszkodziłoby surogata.

Następnie dokonujemy ekstrakcji przez chirurgię laserową. Po tym jak wykształci zęby, ale zanim zacznie żywić się tkankami twardymi.

Proponujemy kontrakty kilkuletnie, przynajmniej dwadzieścia poczwarek na osobę. Płacimy godziwie.

Tylko homo sapiens. Używanie zwierząt jest poniżające. 

Tylko samce. Poczwarki ich preferują. Lepsza masa ciała.

W czym problem?

DWANAŚCIE

To uśpiona mutacja genetyczna. Coś na tej planecie aktywowało ekspresję.

Wykształcenie cech płciowych następuje w wieku dwunastu lat.

Zamiast leczyć uczyniliśmy to częścią naszej kultury. Mamy specjalne zaimki i imiona.

Słyszeliśmy o niebieskich i różowych śpioszkach. Tu ubieramy w dowolny kolor tęczy.

Zabawki też. To bez znaczenia przecież.

Na wartościach uniwersalnych. Przyuczamy do bycia dobrym człowiekiem. Nie – mężczyzną lub kobietą.

Około dwunastych urodzin następuje burza hormonalna i formowanie się genitaliów. 

Moglibyśmy sprawdzać wcześniej. Ale po co?

Niektóre dzieci nalegają na konkretną płeć (mamy specjalne terapie), ale większość akceptuje niespodziankę.

Jesteś zaproszony. Impreza, grill, dziecko wybiera nowe imię. 

Tak, kup prezent.

WSTĄPIENIE

Obce cywilizacje milczą, bo osiągnęły “wstąpienie”. To nie kryptonim jakiejś technologicznej osobliwości. Rozwinęły się duchowo tak, że wniebowstąpiły. 

Dosłownie.

Każda jedna jaką napotkaliśmy. 

Naturalna ewolucja duchowa. Między gatunkowym osiągnięciem świadomości, a planetarną nirwaną, jest wąskie okno technologicznej ekspansji. 

Tam właśnie jesteśmy.

Też możemy. Mamy dowody. To dzieje się już.

Popatrz na trendy, porównaj ze zeszłym stuleciem: filozofia miłości, festiwal akceptacji, minimalizm konsumpcji, ekologia, odrzucenie pragnień, zwrot ku naturze.

Oczywiste, że nie możemy na to pozwolić. To byłby koniec ludzkości. Dlatego istnieje nasza organizacja:

Zatajanie prawdy, propaganda konfliktu, retoryka sukcesu, sztuczne niedobory, produkcja potrzeb, permanentna cywilizacyjna trauma…

Tylko tak uratujemy ludzkość.

ZROZUMIENIE – AUDIO

Musisz być gotów. Inaczej ta planeta doprowadzi cię do szaleństwa.

Zapamiętaj tę radę:

Nie zrozumiesz. 

Nie połączysz kropek. Części nigdy nie połączą się w rozsądną całość. Zaakceptuj to. Jeżeli wyruszysz jako akolita apofenii, oszalejesz.

Możesz badać latami jeden artefakt i nie pojąć czemu służył. To komputer? Broń? Organizm? Dzieło sztuki? Przedmiot religijny? Złom? Dowolne dwa z powyższych? Coś innego?

Nawet to tylko wszystko ludzkie kategorie. Ich twórcy nie byli ludźmi. Nie wiemy kim byli, jak wyglądali, skąd przybyli. Wiemy tylko, że byli bardzo obcy i każdy na inny sposób.

Badamy ich od kilku dziesięcioleci. Tak naprawdę wciąż nie wiemy nic.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

PIERWSZY

Ja wiem. To my dzwoniliśmy… Ale to dla nas trudny czas. 

Zmagamy się z pandemią. Wypieramy to z pamięci, ale to nie ostatni morderczy mikrob, który nas czeka. 

Jesteśmy na przededniu wojny światowej. Najpewniej ostatniej. Doprowadziliśmy narracje narodowe do takiej skrajności, że rozważane jest użycie broni nuklearnej.

Mamy wiszącą nad głowami katastrofę klimatyczną. Anomalie pogodowe, niedobory wody i jedzenia, masowe migracje.

Nasza technologia zagania nas w kozi róg. Sztuczne inteligencje i algorytmy inwigilacji rozpuszciły nasze więzi społeczne.

Taaak. Dystrybucja dóbr w formie drapieżnego kapitalizmu. Nierówności, wyzysk, polaryzacja…

Miło, że przylecieliście.

Ale to nie jest dobry moment na pierwszy kosmiczny kontakt.

ZAWSZE – AUDIO

Powłoka z karbinu, alotropowej odmiany węgla o nieregularnych łańcuchach. Trzykrotnie wytrzymalsza od diamentu.

Wnętrze utrzymywane w zagęszczonej przestrzeni – miniaturowej dziurze grawitacyjnej. Relatywny czas nie płynie tam prawie w ogóle.

Zasilane generatorem opartym na technologii rozpadu próżni. W optymalnych warunkach przetrwa cieplną śmierć wszechświata.

Unosić się będzie nieprzerwanie po ciemnej stronie planety o potężnym polu magnetycznym izolującym od promieniowania i zagubionych cząsteczek. Bez atmosfery, nie ruszone przez żadną materię.

Już zawsze. Do ostatnich chwil, gdy gwiazdy będą gasnąć, ludy z wszystkich stron galaktyki będą przybywać, by zobaczyć ciebie i twą rodzinę, wieczny imperatorze, dumnie spoglądającego ze swojego obelisku na wszechświat poniżej.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

ŚWIĘTA WOJNA – AUDIO

Nigdy nie było tu żywych organizmów.

Ale była tu święta wojna.

Urządzenia badawcze doszły do sprzecznej interpretacji danych. Jedne twierdziły, że bóg progenitor był trójdzielny i samowtórny, inne że f-dzielny i fraktalnie samopodobny. Wnioski odzwierciedlały założenia twórców.

Kością niezgody był dostęp do materiału badawczego. Najpierw rój owadzich robotów usmażył laserami badawczymi kulę-pułapkę plazmową. W ramach odzewu nastąpił cyfrowy atak na rdzenie kwantowe. Konieczna była autodestrukcja jednostek skażonych herezją –algorytm wykorzystał je jako kroczące bomby. Te bombardowano energią kinetyczną satelitów badawczych kamikadze…

Walka trwała niemal do wyczerpania reaktorów antymaterii.

Wygrali samowtórni.

Dane z badania boskich zwłok były niekonkluzywne dla obu tez.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

ŚWIADKOWIE – AUDIO

Wiemy o nich niewiele. To świadome automaty z białkowym aparatem wzrokowym. Oko wypełnione gęstym żelem, żeby znosić różnicę ciśnień.

Działają od wielu tysiącleci z prostym imperatywem: patrzą w stronę słońca. Planeta ma powolny ruch obrotowy. Spacerowym chodem można z łatwością pozostawać na linii zmierzchu.

Gdy stanąć im na linii wzroku, przesuną się. Gdyby robić to uciążliwie zaatakują. Gdyby jednego unieruchomić, umiera w mękach.

Łączy ich jakaś telepatyczna sieć. Koordynują się. Zawsze choć jeden musi patrzeć.

Gasnące słońce nie wydaje się niczym specjalnym. Czemu spędzają tak egzystencję? Czemu służy obserwacja? To nabożna cześć, czy strach?

 Co by się stało, gdyby przestali?

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.