
Broń masowej kreacji.
Nuklearny atak na noosferę planety, platoniczna bomba memowa.
Więcej kontentu w każdej minucie, niż są w stanie przetrawić przez całe życie. Mózgi kipiące treścią, produkujące i konsumujące puste frazesy. Permanentny remix, sequel, remake.
Powolna eksplozja przyspiesza wykładniczo.
Każda cenna myśl zatopiona w oceanie szumu. Każda wartość dialektycznie zmielona na pył. Każde kłamstwo i prawda powtórzone milion razy do utraty znaczenia.
Wszelkie wzory do naśladowania – wyblakłe kalki, swoje własne parodie.
Społeczeństwo rozdrobnione na skłócone fandomy. Kultura zradykalizowana, a jednocześnie apatyczna.
Jeszcze tylko dziesięciolecie. Nic wartościowego już tam nie powstanie. Żadnej zgody nie będzie.
Wtedy atakujemy Ziemię w materii.








