
– Dlaczego głosował Pan za?
– Głosowałem zgodnie z modelem. Czyli dokładnie tak, jak oczekują moi wyborcy.
– Ale w poprzednim głosowaniu dał Pan głos przeciw.
– Tak, hmm… to było głosowanie pod wpływem emocji, uniosłem się swoim sumieniem.
– Czyli pogłoski o zakulisowym układzie są przesadzone.
– Bez komentarza.
– Pański współczynnik modelowości spadł poniżej dziewięćdziesięciu procent. Czy boi się Pan, że to wpłynie na reelekcję.
– To prawda, że wyborcy preferują polityków o wysokiej modelowości, ale nie boję się. Wierzę, że docenią moją skuteczność.
– Do wyborów stają pierwsi kandydaci modelowi bez ludzkiego odpowiednika. Zbiory wartości, zero emocji i własnego zdania. Czy możemy prosić o komentarz?
– Bez komentarza.








