Neuronalna sieć wyuczona na danych z socjalek, kont, smartfonów. Zgodność: Dziewięć dziewięć i dziewięć w okresie. Znamy cię lepiej, niż ty sam.
To nie tak, że nie masz wpływu. Aktualizujemy twój model. Każdy zakup mleka to głos na przemysł mleczarski, spacer po parku – wsparcie dla miejskiej zieleni.
Każdy post, lajk, wyszukanie, wzruszenie ramion to ryt w palimpseście pt. “ty”.
Nikt też nie musi już kandydować. Mamy modele polityków – jeszcze dokładniejsze. Procesujemy ich w turnieju axelrodowskim.
Lada dzień przechodzimy na demokrację bezludzką. Bezpolitykę cyfrową.
Skuteczność naszego systemu politycznego mierzymy zadowoleniem obywateli, nie samym PKB. Giedecy* satysfakcję graczy, mają w małym palcu.
Wiedzą, że reguły współżycia muszą być proste. Jeżeli przestają być zrozumiałe, gra staje się udręką. Zmiany prawa wprowadzają niczym tutoriale w grach wideo.
Projektując społeczeństwo wypatrują exploitów**, cheatów***, bugów****, niezamierzonych konsekwencji. Mamy polityczny dział QA*****, ustawy testujemy na wycinkach społeczności, zanim zostaną wprowadzone.
Wybieramy ich jak polityków, ale sami zgrywalizowali swoje stanowiska. Mają milestone’y, deadline’y, kejpiaje******. Ich wypłaty uzależnione są od socjometryki państwa, premię otrzymują za achievementy bazujące na obietnicach wyborczych.
Nie jest idealnie, ale to uczciwa gra.
* GD – Game designer, projektant gry. ** Exploit – nadużycie reguł gry, celem osiągnięcia niezamierzonej przez twórców korzyści. *** Cheat – (dosł. oszustwo) zaszyty w grze kawałek kodu, zmieniający jej parametry, najczęściej używany przez twórców do szukania błędów. **** Bug – (dosł. pluskwa) błąd w kodzie programu, który powoduje jego zawieszenie lub nietypowe zachowanie. Okazyjnie pole do exploitów – patrz wyżej. ***** Quality Assurance – dział testerów, sprawdzających działanie gry. ****** KPI – Key Performance Indicators – wyróżnione dla gry (np. sprzedaży gry) zmienne, które można śledzić na bieżąco, żeby modyfikować parametry gry. Na przykład ilość dziennych użytkowników, lub czas spędzony przy grze.
– Czy życie Polaka jest warte więcej niż życie obcokrajowca?
– Nie. Człowiek to człowiek.
– Dokładnie. Serce masz po dobrej stronie. Tymczasem każda inna partia obiecuje bronić partykularnych interesów narodu, coś przeciwnego do: “Człowiek to człowiek”.
– To nie to samo.
– To samo. Po prostu nawykłeś do narracji “my i oni”. Flagi, godła, hymny, historia, edukacja. Wszystko to istnieje, żeby skrzywić twoje dylematy wagonika. Rządzić strachem, gruntować animozje. Naród to arbitralna granica, linia na piasku. Ludzkość to naturalny wspólny mianownik.