
Zawsze wiem, co Janek powie, zanim otworzy usta. Gada, mimo to.
Telepatia. Mam papiery.
Proszę nie przerywać, szkoda naszego czasu.
Tak, to będzie dziwna terapia.
To przekleństwo, choć bardzo użyteczne.
Powtarzam mu od pierwszej randki. Nie wierzy. Gada wciąż.
On mówi, choć ja wiem absolutnie wszystko. Jak mówię, on słucha uparcie… ale to nie rozmowa.
Byłam kiedyś z facetem, Karolem. Wola twarda, jak stal. Nie mogłam go odczytać. To było intrygujące. Dopóki nie okazał się bezmyślnym tępakiem.
A Janek jest taki… przewidywalny. Szczery. Pozytywny.
Lubię jego myśli.
I jest cierpliwy. Słucha. Inni odchodzili albo milkli, a on…
On wciąż gada.