DETEKTYW

Jack, nie wiem, jak to powiedzieć. Jesteś zaklinaczem.

Policzyliśmy trajektorię twojego “cudownego” strzału. Przeczył prawom fizyki.

Miałem wątpliwości już wcześniej. To przeważyło szalę. 

Zaangażowałem laboratorium. Trzy ostatnie sprawy. Podłożeni aktorzy. Fikcyjne zbrodnie. Losowe dowody. 

Sprawdzaliśmy cię. Wszystkie „rozwiązałeś”. Podłożony denat naprawdę zmarł. 

Jack, nie jesteś genialnym detektywem. Rzeczywistość nagina się do twojej woli. Zaklinasz ją. 

Robisz to podświadomie. Tak mi to wytłumaczyli.

Twoje sprawy, twoi oskarżeni, ich ofiary, niesamowite zwroty akcji, nieprawdopodobne zbrodnie, dowody, tropy, dedukcje… 

Będzie tylko gorzej. Prosili, żebym to ja ci przekazał. Złóż broń i odznakę.

Musisz uwierzyć mi, Jack. Jesteśmy partnerami.

Nie czyń mnie złoczyńcą, proszę. 

Dodaj komentarz