PRACA

Jedno zdanie dziennie, żeby upamiętnić ten czas. 

Tylko tydzień do ostatniego dnia pracy. 

Odejdę szczęśliwy, zrobiłem tu dobrą robotę. 

Nie mam już żadnych zadań. 

Bezdenna nuda. 

Nikt nie ma dla mnie czasu. 

Trochę głupio tak obijać się. 

Myślę o nowej pracy. 

Czekam na weekend.

Coś się nie zgadza. 

Nikt nie zauważył, wszyscy pracują. 

Jak zły sen. 

Efekty mojej pracy zniknęły, wszystko puste dokumenty. 

Krzyczę na nich.

Nie chcę już tu być. 

Milczą. 

Nie mają już twarzy.

Próbuję wyjść, gubię się w labiryncie korytarzy.

Znikają kolory. 

Pracują, zawsze pracują. 

Szaleństwo.

Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek robił cokolwiek innego. 

Przepraszam. 

Wracam do pracy. 

Dodaj komentarz