PRZEJŚCIOWE

Chciałbym, by życie wróciło do równowagi. 

Lecz czym jest równowaga? Nie wiem. 

Żyjemy w nieprzerwanym czasie przejściowym, kotłującym się bezsensie, choatycznym, milczącym, zwariowanym wszechświecie.

Może równowaga jest tylko iluzją i nie da się żyć inaczej, niż tylko w procesie, przemianie, metamorfozie, przepoczwarzeniu z istoty przeszłej w byt niedoszły?

Brzmi to prawdziwie. Nie można zamrozić pędzącej rzeki czasu. Istnieją tylko momenty spokoju. Lodowe kry na rwącej kipieli, których chwytamy się rozpaczliwie. Chybotliwie stajemy na nich, łapiemy oddech, jesteśmy szczęśliwi. 

Chemy je ocalić, a gdy utoną, tam wrócić.

Lecz jest tylko rzeka. Pewna jest tylko zmiana.

Niech się już skończy ten remont.

Dodaj komentarz