
Czuć to syntetyczny grzyb. Pasożyt na przysadce mózgowej.
Przyjmujemy go dobrowolnie.
Jest bezpieczny. Nie reprodukuje się i nie rozrasta.
Czemu więc? Destabilizuje równowagę neuroprzekaźników.
Byłeś zamrożony, nie wiesz. Zaczęło się już w twoich czasach. Racjonalna obojętność, cyniczny dystans, postmodernistyczny nihilizm. Bezduszna optymalizacja życia. To były wektory ewolucji ludzkości.
Emocjonalna stabilność odbierała cały smak życia.
Porównaj to z oszałamiającym zachwytem, szaloną miłością, bezdenną rozpaczą romantyków. Kiedy czułeś coś takiego? Te emocje przepadły, a przecież czuliśmy je kiedyś. Są dowody w literaturze.
Moglibyśmy brać pigułki psychoaktywizujące, ale to odbiera całe zaskoczenie. Czuć “decyduje” za nas.
Czuję, że żyję.