
Trudne czasy tworzą silnych ludzi, silni ludzie tworzą… znasz tę sentencję?
To epitoma społecznego darwinizmu. Równowaga drapieżników i ofiar, ludzi bezwzględnych i pokornych.
Gdy pierwszych jest mało, mogą bezkarnie wyzyskiwać cudzą naiwność. Zwierzyny jest dość.
Dobre czasy dla silnych ludzi.
Mija kilka stuleci. Populacja pokornych spada poniżej punktu ekwilibrium.
Każdy chce być drapieżnikiem. Nikt już nie ufa nikomu. Głodne lewiatany skaczą sobie do gardeł. Gorycz w końcu przepełnia czarę.
Tyrani zostają zrzuceni z tronów. Pokorni tworzą nowe społeczności. Trauma leczy się trzy pokolenia. To wymaga olbrzymiego wysiłku, by podnieść świat z ruiny.
Nadchodzą trudne czasy.
A drapieżniki tylko czekają przyczajone.