
– Stawiasz wyzwanie temu, który samodzielnie położył ośmiu czempionów królestwa? Klękaj, śmiertelniku, albo poznasz, co to ból!
– Nie jesteś żadnym bogiem bólu. Ledwie marnym zimnomantą. Synem kowala zapewne.
– Skąd… skąd wiesz?
– Jako cyrulik królewski robiłem sekcje poległych bohaterów. Co łączyło ich wszystkich? Ubytki w zębach, próchnica, zapalenie dziąseł i przyzębia. Nie władasz żadną magią bólu. Punktowym zaklęciem zmrożenia drażnisz naruszoną miazgę zębową. Dlatego rządzisz tu w kanałach, gdzie stan uzębienia jest najgorszy. A tę sztuczkę musiałeś wymyślić patrząc, jak twój ojciec rwie zęby.
– Moja magia! Nie działa na ciebie!
– Szczotkuję zęby szałwią od dziecięctwa. To koniec twej tyranii. Idziesz ze mną.