DOM – AUDIO

Tam bawiliśmy się w berka.

To miały być statki kolonizacyjne. Wielka ewakuacja, dwanaście procent ludzkości, mogłaś słyszeć w szkole. Asteroida minęła Ziemię o włos. Ledwie podgrzała atmosferę.

O, tu chodziliśmy z mamą na e-fajki. 

Statki były gotowe, ale nie było sensu słać ich w kosmos. Więc powstały osiedla kosmiczne. Autonomiczne,  samobieżne reaktory, zamknięty obieg wody. Dobre dla Marsa, dobre dla Gobi i Sahary.

Tam mieszkali twoi dziadkowie. Wtedy to jeszcze było luksusowe osiedle.

Nie bój się. Pewnie ktoś tu jeszcze mieszka. Część systemów wciąż działa.

Nie. Nie możemy wrócić do domu. Tam nie jest bezpiecznie.

Teraz to będzie nasz dom.

MOWA CIAŁA – AUDIO

Oddychanie jest kluczowe. Nie będziecie oddychać od razu się poznają. Ale bez ostentacji, naturalnie, niech idzie w procesach bezczynności. Mówicie na wydechu.

Tak, marnowanie energii, trudno.

Następnie mimika. Najbezpieczniej kopiować wyraz twarzy rozmówcy – ludzie mają od tego neurony lustrzane. Odradzam randomizery behawioru, prowadzą jedynie do nieporozumień. Gwarantowana dolina niesamowitości.

Najwięcej zachodu jest z tą nieszczęsną gestykulacją. Tu nie ma prostej zasady. Można zignorować i wyglądać jak manekin. Można szkolić na algorytmie genetycznym, ale to może trwać latami. 

Lepszym wyjściem jest zakupienie naszego unikalnego oprogramowania Hand Gestures 4.0. Jedyne pięć dziewięćdziesiąt dziewięć za miesiąc. Aktualizacje i technical support w cenie.

KIDROID – AUDIO

Moglibyśmy wziąć prawdziwe dziecko. Rozważaliśmy to.

Są kwestie finansowe. Kidroid jest droższy, ale zwraca się w kosztach utrzymania po 5 latach. Bądźmy szczerzy, nikomu się dziś nie przelewa.

Są kwestie etyczne. Czy potrafilibyśmy stworzyć szczęśliwy dom dla prawdziwego dziecka? Miłość, wychowanie… to olbrzymia odpowiedzialność.

Jest cały kontekst kulturowy. Kidroidy nie zostały ciepło przyjęte po wejściu na rynek. Są wyszydzane w szkołach, nadużywane przez zboczeńców, wyrzucane jak zabawki. Znamy to uczucie. Współczujemy im.

Są też kwestie społeczne. Widzimy jak sąsiedzi patrzą. Nie akceptują nas. Dostajemy groźby. Nie rozumieją czemu androidy chciałyby mieć potomka. 

Do czego posunęliby się, gdybyśmy wzięli ludzkie dziecko?

RAPORT – AUDIO

Pomierzyli, poskanowali, pomyśleli i jak zwykle gówno znaleźli. „Skała myśląca, anomalia agrawitacja, promieniowanie cieplne.”

Tyle to ja wiedziałem, stojąc na tym durnym bloku. Ciepła skała, lata, świeci i wibruje.

Tak działają jajogłowi. Będą stawiać swoje tezy, pisać rozprawki, debatować. A ty się słuchaj i potakuj. 

Już się za kolejny artefakt wzięli. W takim tempie nigdy nie opuścimy tego czarnego zadupia.

Więc zrobimy własną analizę. Jedyny test jaki ma znaczenie. Megatonowe działko laserowe. Przetrwa – szacunek, niech badają dalej. Pęknie – pewnie i tak nie było warte zachodu.

Co nam zrobią? Przeniesienie stąd to awans.

Ostatni raport z czarnej skrzynki oddziału Skorpion 3.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

KWIATY – AUDIO

To maszyny von neumanowskie. Żywe tylko w tym sensie, że walczą z entropią i są zdolne do samo-replikacji.

Czerpią energię z rozpadu dziwnej materii, którą wypluwa martwa gwiazda. Można powiedzieć, że noktosyntezują. Pożerają ciemność w temperaturach bliskich zera absolutnego.

Jednak tempo tego procesu – wolniejsze, niż dryf kontynentalny. Grubość paznokcia na stulecie. Górotwory powstają i erodują, gdy im przybywa kolejny metr. W skali ludzkiego życia nie widać różnicy.

Naukowcy policzyli. Do końca czasu pokryją dokładnie całą planetę.

Nie mają żadnego innego celu. 

Czy to kosmiczne zegary? Czy jakaś ślimacza terraformacja? Nieudany eksperyment? Zagłodzona forma życia? Instalacja artystyczna? 

A może… wiązanka nagrobna?

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

W PUSTKĘ – AUDIO

Każdy z nich do brama. Zagięcie w czasoprzestrzeni. Kartka papieru złożona na pół z ołówkiem przebijającym obie strony.

Uruchomiliśmy kilka w nadziei, że zaprowadzą nas do swoich stwórców. Sondy trafiły w pustkę. 

Ale nie zwykłą pustkę.

Istnieje próżnia międzyplanetarna, pełna planetarnego pyłu i lodu. Istnieje próżnia galaktyczna, gdzie unosi się słoneczny kurz supernowych. Są obszary między galaktykami, gdzie ilość atomów na centymetr sześcienny można policzyć na palcach jednej dłoni.

Są w końcu superpustki. Czarne plamy na odcisku palca wielkiego wybuchu. Mroczne otchłanie na mapie świetlistego wszechświata. Przestrzeń nieskalana materią.

Nie ma powodów się tam zapuszczać. Wszystkie bramy prowadzą właśnie tam.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

SYMULACJA – AUDIO

Musisz patrzeć przez nie kątem oka. Są wstydliwe. Teraz. Widziałeś?

Sądzę, że to okna do wyższego wymiaru. Symulacji. To taka dwudziestopierwszowieczna teoria. Świat jest tylko symulacją, rzeczywistością wirtualną. Została obalona, ale teraz…

Posłuchaj, to wyjaśnia wszystko.

Progenitorzy wydostali się z symulacji i niczym Prometeusz wykradli Bogom ogień abiogenezy. Zhackowali symualcję, wprowadzili wirusa – życie.

To jałowa planeta, bo „bogowie” zauważyli błąd i ukarali progenitorów. 

Twórcy okien zrozumieli to, gdy tu przybyli. Stworzyli okna, żeby kroczyć prometejskim szlakiem poza symulację.

Co? To zwykłe replikatory? Uruchomiliście je? Jesteś pewien?

Hmmm… więc okiennicy musieli ukryć prawdziwe znaczenie swoich maszyn. Pytanie przed kim? Co jeżeli…

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

ŚWIĘTO – AUDIO

Spotykamy się, by uczcić dzień Abiogenezy w naszej galaktyce. 

Słyszeliśmy dowody, że NIE jesteśmy wybranymi dziećmi Boga. Nasza planeta była przypadkowym ciałem niebieskim. Nasza gwiazda tylko ziarnem piasku na peryferiach galaktycznej plaży. Nasza galaktyka ledwie pyłkiem kosmicznego kwiatu.

Do teraz.

Wszystko zaczęło się tutaj, na tej cichej planecie. Gdyby nie jej dziwne promieniowanie, jej emanacja stwórczej mocy, szanse na powstanie biologicznego życia byłyby zerowe.

Trwają pomiary w międzygalaktycznej próżni, lecz My w swoich sercach znamy już wynik. Tylko nam Bóg dał życie. Wybrał tę galaktykę z miłości do nas.

Radujmy się tym dowodem stworzenia. I niech diabli wezmą zasadę antropiczną.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

ŹRÓDŁO – AUDIO

Znalazłem je. 

Było tu cały czas. Pod katedrami xenoarchitektury, w koronie cierniowej obcych instrumentów pomiarowych, w antygrawitacyjnej grocie-pułapce, w imadle elektromagnetycznym, w gorączkowych snach i mistycznych objawieniach.

Prawa fizyki są tu cienkie, jak papier, jak bańka mydlana. Zbliżam się tak powoli, jak mogę.

Źródło zna odpowiedzi na wszystkie pytania. O cel, o sens, o pierwszą przyczynę. Pytania, na które wszechświat milczy.

Pokolenia badaczy odbyły galaktyczne peregrynacje, by je zadać. Przywieźli maszyny, budowali pomniki, poświęcili życia, by odkryć tę pierwotną prawdę. Wszyscy zawiedli, ale ja znam sposób.

Wyciągam dłoń.

Teraz tylko… nie umrzeć ze strachu. 

Nie stracić zmysłów. 

Nie… 

Obudzić się? 

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

ZROZUMIENIE – AUDIO

Musisz być gotów. Inaczej ta planeta doprowadzi cię do szaleństwa.

Zapamiętaj tę radę:

Nie zrozumiesz. 

Nie połączysz kropek. Części nigdy nie połączą się w rozsądną całość. Zaakceptuj to. Jeżeli wyruszysz jako akolita apofenii, oszalejesz.

Możesz badać latami jeden artefakt i nie pojąć czemu służył. To komputer? Broń? Organizm? Dzieło sztuki? Przedmiot religijny? Złom? Dowolne dwa z powyższych? Coś innego?

Nawet to tylko wszystko ludzkie kategorie. Ich twórcy nie byli ludźmi. Nie wiemy kim byli, jak wyglądali, skąd przybyli. Wiemy tylko, że byli bardzo obcy i każdy na inny sposób.

Badamy ich od kilku dziesięcioleci. Tak naprawdę wciąż nie wiemy nic.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.