ROZGRZEWKA

Takie pytanie na rozgrzewkę.

Masz całą włądzę nad światem i nieograniczony budżet…

Kiedy już zakończysz wojny, głód i pandemię, zreperujesz gospodarkę, zreformujesz edukację i służbę zdrowia, zalegalizujesz związki partnerskie i rekreacyjne użycie lekkich narkotyków, wyrównasz nierówności, zredystrybuujesz rakowo rozrośnięte kapitały, zadośćuczynisz pokrzywdzonym, wyplenisz dyskryminację płciową, rasową i seksualną,  rozwiążesz niedobory energii i nadmiary emisji, powstrzymasz katastrofę klimatyczną, zatrzymasz dewastację środowiska i mord masowy zwierząt w hodowlach przemysłowych, upowszechnisz mięso laboratoryjne, uregulujesz połowy oceaniczne, wesprzesz bioróżnorodność, zjednoczysz politycznie planetę, ustanowisz niebo na ziemi, ukarzesz winnych budowania piekła… 

Czym zajmiesz się następnym?

Podróż dookoła świata? Serio?

Przecież tyle zostało jeszcze do zrobienia!

KOLEJKA

Po znamię bestii proszę udać się na drugie piętro.

Następny.

Orzeczenie Sądu Ostatecznego pokazać.

Gratuluję. Będzie Pani zbawiona.

Tylko, że nie dziś. Poczekać trzeba.

Wolny termin na obmycie Krwią Baranka mam na za dwa lata. Zakładając, że nie będzie niedoborów Krwi. 

Aniołowie może nie muszą spać, ale doba wciąż ma 24 godziny. Zwijają sklepienie niebieskie. Datę trzeciej Trąby znów przesunęli.

Jeźdźcy Apokalipsy poruszają się ze skończoną prędkością. Nie jest łatwo takie światowe tournee zaplanować. 

Powtórne przyjście to nie zabawa, jest nas dziesięć miliardów, porządek musi być.

Jak się Pani spieszy, to mamy pakiet deluxe. Tylko sto czterdzieści cztery tysiące miejsc.

ZBROJA

Artefakt z Sukh’ar. Zbroja psychokreacyjna. Arcydzieło mentanistyki defensywnej.

Hartowane humory. Cyniczna cyna, drwiące drewno, ferrum farsy, ironiczny ajron…

Rośnie w miarę, jak rycerz wznosi bariery przed światem. Wystarczy wyśmiać, zelżyć, zbłaźnić – pancerza przybywa warstwa za warstwą. 

Czasem coś przebije się. Ostrze z miłościanu,  korbacz z odważnikami odwagi, szczerbce szczerości. 

Ale to kwestia czasu. Zbroja zaleczy rany. Będzie jeszcze twardsza następnym razem. Może nawet wyhoduje kolce.

Z czasem staje się niezniszczalna. Tu tkwi problem.

Bo rycerz może utknąć. Zawalić się pod jej ciężarem. Zgnić przywalony płytami.

W Sukh’ar pełno jest takich żywych posągów. Nikt już nie próbuje wydobyć ich ze środka.

WSTĄPIENIE

Obce cywilizacje milczą, bo osiągnęły “wstąpienie”. To nie kryptonim jakiejś technologicznej osobliwości. Rozwinęły się duchowo tak, że wniebowstąpiły. 

Dosłownie.

Każda jedna jaką napotkaliśmy. 

Naturalna ewolucja duchowa. Między gatunkowym osiągnięciem świadomości, a planetarną nirwaną, jest wąskie okno technologicznej ekspansji. 

Tam właśnie jesteśmy.

Też możemy. Mamy dowody. To dzieje się już.

Popatrz na trendy, porównaj ze zeszłym stuleciem: filozofia miłości, festiwal akceptacji, minimalizm konsumpcji, ekologia, odrzucenie pragnień, zwrot ku naturze.

Oczywiste, że nie możemy na to pozwolić. To byłby koniec ludzkości. Dlatego istnieje nasza organizacja:

Zatajanie prawdy, propaganda konfliktu, retoryka sukcesu, sztuczne niedobory, produkcja potrzeb, permanentna cywilizacyjna trauma…

Tylko tak uratujemy ludzkość.

PONOWNIE

Kiedy? 

Mogę być z tobą szczera? 

To była urocza randka, ale… 

Po rozwodzie kupiłam skaner dusz. Wiem, są nielegalne. Trudno, zgłoś mnie.

Kilka razy twoja maska opadła. Zapatrzyłeś się w dal, odpłynąłeś myślami, westchnąłeś zbyt ciężko.

Wtedy zrobiłam skan. Obejrzałam w łazience. Wiesz co wyszło, prawda? 

Bezdenne studnie, atramentowe jeziora, krajobrazy księżycowe. Toniesz i krzyczysz, ale poddałeś się już.

Ja rozumiem, wszyscy (wszyscy!) jesteśmy skrzywdzeni, obliźnienieni, samotni i przerażeni.  Tak, ja też. 

Przepraszam za skan. Wciąż…

Ten smutek, ta przerażająca samotność, ta desperacja nawiązania relacji – to nie jest coś, co przetrwałabym.

Jesteś fajnym facetem, ale nie zobaczymy się ponownie.

Żegnaj.

ZROZUMIENIE – AUDIO

Musisz być gotów. Inaczej ta planeta doprowadzi cię do szaleństwa.

Zapamiętaj tę radę:

Nie zrozumiesz. 

Nie połączysz kropek. Części nigdy nie połączą się w rozsądną całość. Zaakceptuj to. Jeżeli wyruszysz jako akolita apofenii, oszalejesz.

Możesz badać latami jeden artefakt i nie pojąć czemu służył. To komputer? Broń? Organizm? Dzieło sztuki? Przedmiot religijny? Złom? Dowolne dwa z powyższych? Coś innego?

Nawet to tylko wszystko ludzkie kategorie. Ich twórcy nie byli ludźmi. Nie wiemy kim byli, jak wyglądali, skąd przybyli. Wiemy tylko, że byli bardzo obcy i każdy na inny sposób.

Badamy ich od kilku dziesięcioleci. Tak naprawdę wciąż nie wiemy nic.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

PIERWSZY

Ja wiem. To my dzwoniliśmy… Ale to dla nas trudny czas. 

Zmagamy się z pandemią. Wypieramy to z pamięci, ale to nie ostatni morderczy mikrob, który nas czeka. 

Jesteśmy na przededniu wojny światowej. Najpewniej ostatniej. Doprowadziliśmy narracje narodowe do takiej skrajności, że rozważane jest użycie broni nuklearnej.

Mamy wiszącą nad głowami katastrofę klimatyczną. Anomalie pogodowe, niedobory wody i jedzenia, masowe migracje.

Nasza technologia zagania nas w kozi róg. Sztuczne inteligencje i algorytmy inwigilacji rozpuszciły nasze więzi społeczne.

Taaak. Dystrybucja dóbr w formie drapieżnego kapitalizmu. Nierówności, wyzysk, polaryzacja…

Miło, że przylecieliście.

Ale to nie jest dobry moment na pierwszy kosmiczny kontakt.

ZAWSZE – AUDIO

Powłoka z karbinu, alotropowej odmiany węgla o nieregularnych łańcuchach. Trzykrotnie wytrzymalsza od diamentu.

Wnętrze utrzymywane w zagęszczonej przestrzeni – miniaturowej dziurze grawitacyjnej. Relatywny czas nie płynie tam prawie w ogóle.

Zasilane generatorem opartym na technologii rozpadu próżni. W optymalnych warunkach przetrwa cieplną śmierć wszechświata.

Unosić się będzie nieprzerwanie po ciemnej stronie planety o potężnym polu magnetycznym izolującym od promieniowania i zagubionych cząsteczek. Bez atmosfery, nie ruszone przez żadną materię.

Już zawsze. Do ostatnich chwil, gdy gwiazdy będą gasnąć, ludy z wszystkich stron galaktyki będą przybywać, by zobaczyć ciebie i twą rodzinę, wieczny imperatorze, dumnie spoglądającego ze swojego obelisku na wszechświat poniżej.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

LABIRYNT

Labiryntian jest kondensatem symulakronu w warunkach wysokiej wolnej woli.

Wykorzystujemy go do produkcji duchowych procesorów. Zakamarki labiryntu tworzą neuronalną sieć obliczeniową. 

Bramki logiczne konstruujemy z równoległych rzeczywistości. Jedynka to decyzja, zero jej brak.

Ludzkie dusze błądzące w multiwersum robią za q-bity. Ich interakcje to funkcje, ostateczny życiorys to wynik równania.

Procesujemy przeznaczenie. To złożone zadanie statystyczne, fundament nowej symulacji. 

Projektujemy życie pośmiertne. Wirtualne niebo.

Tak też będzie działać na komputerach labiryntowych. Tylko tak będzie kompatybilne.

Czym się będzie różnić?

Oczyścimy ścieżki z paradoksianów, bezsensianu, wątpliwościanów nieforemnych. Wszystko będzie jasne, proste, celowe.

A jeżeli się nie uda… postawimy wewnątrz kolejny labirynt.