
“Kosciół Zeusa Gromowładnego stara się o reelekcję. Ganesza zbiera poparcie opozycji…”
To wymaga wytłumaczenia.
Na naszej planecie wybiera się bogów. Tak naprawdę: “religię urzędową”.
Możecie udawać, że religia i polityka nie są powiązane, symulować rozdział państwa od kościoła, praktyka mówi coś innego.
Wybieramy. Głosujemy.
Religia jest lustrem.
Animizm był odbiciem relacji człowieka z naturą. Dlatego pierwsi bogowie mieli twarze zwierząt.
Monoteizmy odzwierciedlały feudalne relacje władzy. Najwyższą władzą był król, więc Bóg był królem w niebie.
Nie mieliśmy tu nigdy królów, zawsze demokrację, więc… nasi bogowie są urzędnikami. Politeizm to naturalna struktura religijna demokracji.
Jak na ziemi, tak i w niebie.