EMPIRYK

– Mamo, a dlaczego…?

– Zapytaj Empiryka.

Tak wyglądały nasze rozmowy.

Nienawidziłem tego. 

Mama wychowała się na Empiryku. Przeżyła demontaż i ostateczny upadek szkolnictwa, a jej rodzice nie mieli czasu, by przekazywać wiedzę. 

Natomiast jej pokolenie postniedoborowe… wiedziałem, że miała czas. Myślałem, że jej nie zależy. 

Teraz rozumiem: nie wiedziała. Wstydziła się. Musiałaby pytać Empiryka.

Nikt się wtedy nie uczył naprawdę. Nie budował zrozumienia. Nie gromadził wiedzy. Nałnał, Expi, Sekond. Filozofia „doświadcz i zapomnij”.

Po co wiedzieć. Jest Empiryk.

Dziś obserwuję rówieśników. Empiryk, źródło wszelkiej wiedzy, ogłupił nas. Ograbił z ciekawości.

Dlatego czytam. Robię notatki. Interesuję się.

Chcę być Empirykiem swojego dziecka.

Dodaj komentarz