PRZYJACIELE

Policz swoich przyjaciół. To będzie jedyna waluta po nadchodzącym końcu świata. 

Podręczniki przetrwania i postapokaliptyczne fikcje nie mówią tego dość dobitnie.

Zapomnij o cyferkach na koncie, księgach wieczystych i lajkach.

Gdy spadną atomówki, archanioły zadmą w trąby, morza wystąpią z brzegów tylko ta sieć z uścisków dłoni może cię ocalić. 

Samotni i znienawidzeni wyginą pierwsi.

Nowe wspólnoty będą komunami przyjaźni, nie relacjami wymiany. Razem będziecie dzielić zasoby, budować schronienia, bronić się, wspierać.

Tymczasem większość ludzi nie ma nawet jednego przyjaciela. Dziesięciolecia zrywania sieci społecznych, gloryfikacja indywizualizmu, parasocjalne substytuty. Przyjaźń będzie deficytowym towarem.

Chcesz przetrwać? Znajdź przyjaciół.

Zostało bardzo niewiele czasu.

3 uwagi do wpisu “PRZYJACIELE

  1. Hej, z przyjaciółmi ciężka sprawa, myślę że każdy w środku siebie ma jakiś instynkt przetrwania. Każdy myśli o sobie i o najbliższych, fakt że zbliża się wojna … nie wiem czy są prawdziwi przyjaciele którzy pomogą bezinteresownie zawsze, wszystko dobrze dopóki na szali nie ma pieniędzy lub życia …

    • Kurcze, ja myślę, że wręcz przeciwnie. Pieniądze stracą na wartości po końcu świata. Życia na papierze nikt za ciebie nie odda, ale gdybyś tonął, to jednak ktoś spróbuje ratować. Rodzina, pewnie owszem zdarza się, że pomogą, ale rodziny potrafią też życie znacznie utrudnić.

  2. Kiedy „morza wystąpią z brzegów”, warto się zastanowić, kogo zabrałoby się na swoją łódź. To właśnie są ludzie, których uważamy za przyjaciół. Druga rzecz, że należałoby pomyśleć o tym, kto by nas z tej łodzi wypchnął…

Dodaj odpowiedź do Deawuide Anuluj pisanie odpowiedzi