OCZYWIŚCIE, ŻE

Gęstość jego języka sprawia, że najprostsza odpowiedź zamienia się w tyradę. To matrioszkowa konstrukcja znaczeń, warstwowy koktajl symboli. Ważne są gesty, kontekst, pauzy, intonacja. Każde słowo ma etymologię, sieć frazeologiczną, echa innych języków. 

I negatywna przestrzeń: ważne jest to, co zostało przemilczane.

Silikonowy glej próbuje tłumaczyć. Zawiesza się w semantycznej rekurencji. Błąd overthinkingu. 

Puszczam na zawężonej sieci skojarzeń. Wypluwa wersję tl;dr:

„oczywiście, że wciąż cię kocham”

oraz cztery strony przypisów. 

On robi już coś innego, gdy ja wciąż dekoduję tlumaczenie. Wie, że zajmie mi to kwadrans. Niewypowiedziane: „Wrócimy do tego potem”. Rozumiem już bez gleju.

Zachciało mi się pokochać Ziemianina.

Jedna uwaga do wpisu “OCZYWIŚCIE, ŻE

Dodaj odpowiedź do Rafał Cywicki Anuluj pisanie odpowiedzi