PRZYŁĄCZE

Dostała diagnozę: 5TP-niekompatybilna. 

Przyłącze ją odrzuci. A jeżeli przyjmie – ona oszaleje. 

Poprzednia generacja stawiała grubsze psychiczne bariery. 5TP to prawie umysł roju. Telepatia na tym poziomie wymaga głębokiej samoświadomości, wysokiej inteligencji emocjonalnej, skłonności medytacyjnej, tolerancji…

Rozmażesz granice – staniesz się kimś innym. Zinternalizujesz – znienawidzisz siebie. Wyprzesz – rozdwojenie jaźni gwarantowane.

My, nieneuronormatywni, zdajemy śpiewająco, ale ona jest zwykła. 

Normalność to utrwalona wada. Nic nie zrobi. Nie ma takich psychoterapii, hipnozy, psychodelików, wszczepów, lobotomii.

Cała firma przechodzi na 5TP. Straci stanowisko. Kilka lat i żadnej pracy nie znajdzie.

Rząd zapowiedział jakieś renty. Grosze.

Robię zrzutkę. Zorganizujemy grupę wsparcia. 

Przecież nie zostawimy jej samej.

DWANAŚCIE

To uśpiona mutacja genetyczna. Coś na tej planecie aktywowało ekspresję.

Wykształcenie cech płciowych następuje w wieku dwunastu lat.

Zamiast leczyć uczyniliśmy to częścią naszej kultury. Mamy specjalne zaimki i imiona.

Słyszeliśmy o niebieskich i różowych śpioszkach. Tu ubieramy w dowolny kolor tęczy.

Zabawki też. To bez znaczenia przecież.

Na wartościach uniwersalnych. Przyuczamy do bycia dobrym człowiekiem. Nie – mężczyzną lub kobietą.

Około dwunastych urodzin następuje burza hormonalna i formowanie się genitaliów. 

Moglibyśmy sprawdzać wcześniej. Ale po co?

Niektóre dzieci nalegają na konkretną płeć (mamy specjalne terapie), ale większość akceptuje niespodziankę.

Jesteś zaproszony. Impreza, grill, dziecko wybiera nowe imię. 

Tak, kup prezent.

ZACZEPIAM

Przepraszam, że zaczepiam.

Tak, wiem. 

To prawnie śliska sytuacja: odezwać się do kogoś na przystanku. Uśmiechnąć. Zagadać.

Ja… po prostu samotny jestem. Stary człowiek, nie moje czasy.

Wy wszyscy za tymi maskami z arszkłem, w cichokaskach z subwokalizacją, w samobieżnych kapsułach elektromobilnych. 

Jesteście w swoim świecie. A my zostaliśmy w realu zupełnie sami.

Za moich czasów też nie przeszkadzało się, ale żyliśmy trochę bliżej innych ludzi. Trochę bardziej razem.

A dziś? “Naruszenie czasoprzestrzeni osobistej”. Niby to martwe prawo, ale wciąż, milczenie to nakaz, samotność to norma, piekło to inni ludzie. Znormalizowaliście te cyfrowe eremy.

Twoja kapsuła nadjechała.

Zostaniesz? 

Porozmawiać?

Dziękuję.

GIEDEKRACJA

Tak, rządzą nami projektanci gier.

Skuteczność naszego systemu politycznego mierzymy zadowoleniem obywateli, nie samym PKB. Giedecy* satysfakcję graczy, mają w małym palcu.

Wiedzą, że reguły współżycia muszą być proste. Jeżeli przestają być zrozumiałe, gra staje się udręką. Zmiany prawa wprowadzają niczym tutoriale w grach wideo.

Projektując społeczeństwo wypatrują exploitów**, cheatów***, bugów****, niezamierzonych konsekwencji. Mamy polityczny dział QA*****, ustawy testujemy na wycinkach społeczności, zanim zostaną wprowadzone.

Wybieramy ich jak polityków, ale sami zgrywalizowali swoje stanowiska. Mają milestone’y, deadline’y, kejpiaje******. Ich wypłaty uzależnione są od socjometryki państwa, premię otrzymują za achievementy bazujące na obietnicach wyborczych.

Nie jest idealnie, ale to uczciwa gra.

* GD – Game designer, projektant gry.
** Exploit – nadużycie reguł gry, celem osiągnięcia niezamierzonej przez twórców korzyści.
*** Cheat – (dosł. oszustwo) zaszyty w grze kawałek kodu, zmieniający jej parametry, najczęściej używany przez twórców do szukania błędów.
**** Bug – (dosł. pluskwa) błąd w kodzie programu, który powoduje jego zawieszenie lub nietypowe zachowanie. Okazyjnie pole do exploitów – patrz wyżej.
***** Quality Assurance – dział testerów, sprawdzających działanie gry.
****** KPI – Key Performance Indicators – wyróżnione dla gry (np. sprzedaży gry) zmienne, które można śledzić na bieżąco, żeby modyfikować parametry gry. Na przykład ilość dziennych użytkowników, lub czas spędzony przy grze.

ROZGRZEWKA

Takie pytanie na rozgrzewkę.

Masz całą włądzę nad światem i nieograniczony budżet…

Kiedy już zakończysz wojny, głód i pandemię, zreperujesz gospodarkę, zreformujesz edukację i służbę zdrowia, zalegalizujesz związki partnerskie i rekreacyjne użycie lekkich narkotyków, wyrównasz nierówności, zredystrybuujesz rakowo rozrośnięte kapitały, zadośćuczynisz pokrzywdzonym, wyplenisz dyskryminację płciową, rasową i seksualną,  rozwiążesz niedobory energii i nadmiary emisji, powstrzymasz katastrofę klimatyczną, zatrzymasz dewastację środowiska i mord masowy zwierząt w hodowlach przemysłowych, upowszechnisz mięso laboratoryjne, uregulujesz połowy oceaniczne, wesprzesz bioróżnorodność, zjednoczysz politycznie planetę, ustanowisz niebo na ziemi, ukarzesz winnych budowania piekła… 

Czym zajmiesz się następnym?

Podróż dookoła świata? Serio?

Przecież tyle zostało jeszcze do zrobienia!

ZBROJA

Artefakt z Sukh’ar. Zbroja psychokreacyjna. Arcydzieło mentanistyki defensywnej.

Hartowane humory. Cyniczna cyna, drwiące drewno, ferrum farsy, ironiczny ajron…

Rośnie w miarę, jak rycerz wznosi bariery przed światem. Wystarczy wyśmiać, zelżyć, zbłaźnić – pancerza przybywa warstwa za warstwą. 

Czasem coś przebije się. Ostrze z miłościanu,  korbacz z odważnikami odwagi, szczerbce szczerości. 

Ale to kwestia czasu. Zbroja zaleczy rany. Będzie jeszcze twardsza następnym razem. Może nawet wyhoduje kolce.

Z czasem staje się niezniszczalna. Tu tkwi problem.

Bo rycerz może utknąć. Zawalić się pod jej ciężarem. Zgnić przywalony płytami.

W Sukh’ar pełno jest takich żywych posągów. Nikt już nie próbuje wydobyć ich ze środka.

WSTĄPIENIE

Obce cywilizacje milczą, bo osiągnęły “wstąpienie”. To nie kryptonim jakiejś technologicznej osobliwości. Rozwinęły się duchowo tak, że wniebowstąpiły. 

Dosłownie.

Każda jedna jaką napotkaliśmy. 

Naturalna ewolucja duchowa. Między gatunkowym osiągnięciem świadomości, a planetarną nirwaną, jest wąskie okno technologicznej ekspansji. 

Tam właśnie jesteśmy.

Też możemy. Mamy dowody. To dzieje się już.

Popatrz na trendy, porównaj ze zeszłym stuleciem: filozofia miłości, festiwal akceptacji, minimalizm konsumpcji, ekologia, odrzucenie pragnień, zwrot ku naturze.

Oczywiste, że nie możemy na to pozwolić. To byłby koniec ludzkości. Dlatego istnieje nasza organizacja:

Zatajanie prawdy, propaganda konfliktu, retoryka sukcesu, sztuczne niedobory, produkcja potrzeb, permanentna cywilizacyjna trauma…

Tylko tak uratujemy ludzkość.

PONOWNIE

Kiedy? 

Mogę być z tobą szczera? 

To była urocza randka, ale… 

Po rozwodzie kupiłam skaner dusz. Wiem, są nielegalne. Trudno, zgłoś mnie.

Kilka razy twoja maska opadła. Zapatrzyłeś się w dal, odpłynąłeś myślami, westchnąłeś zbyt ciężko.

Wtedy zrobiłam skan. Obejrzałam w łazience. Wiesz co wyszło, prawda? 

Bezdenne studnie, atramentowe jeziora, krajobrazy księżycowe. Toniesz i krzyczysz, ale poddałeś się już.

Ja rozumiem, wszyscy (wszyscy!) jesteśmy skrzywdzeni, obliźnienieni, samotni i przerażeni.  Tak, ja też. 

Przepraszam za skan. Wciąż…

Ten smutek, ta przerażająca samotność, ta desperacja nawiązania relacji – to nie jest coś, co przetrwałabym.

Jesteś fajnym facetem, ale nie zobaczymy się ponownie.

Żegnaj.

ZROZUMIENIE – AUDIO

Musisz być gotów. Inaczej ta planeta doprowadzi cię do szaleństwa.

Zapamiętaj tę radę:

Nie zrozumiesz. 

Nie połączysz kropek. Części nigdy nie połączą się w rozsądną całość. Zaakceptuj to. Jeżeli wyruszysz jako akolita apofenii, oszalejesz.

Możesz badać latami jeden artefakt i nie pojąć czemu służył. To komputer? Broń? Organizm? Dzieło sztuki? Przedmiot religijny? Złom? Dowolne dwa z powyższych? Coś innego?

Nawet to tylko wszystko ludzkie kategorie. Ich twórcy nie byli ludźmi. Nie wiemy kim byli, jak wyglądali, skąd przybyli. Wiemy tylko, że byli bardzo obcy i każdy na inny sposób.

Badamy ich od kilku dziesięcioleci. Tak naprawdę wciąż nie wiemy nic.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.