GIEDEKRACJA

Tak, rządzą nami projektanci gier.

Skuteczność naszego systemu politycznego mierzymy zadowoleniem obywateli, nie samym PKB. Giedecy* satysfakcję graczy, mają w małym palcu.

Wiedzą, że reguły współżycia muszą być proste. Jeżeli przestają być zrozumiałe, gra staje się udręką. Zmiany prawa wprowadzają niczym tutoriale w grach wideo.

Projektując społeczeństwo wypatrują exploitów**, cheatów***, bugów****, niezamierzonych konsekwencji. Mamy polityczny dział QA*****, ustawy testujemy na wycinkach społeczności, zanim zostaną wprowadzone.

Wybieramy ich jak polityków, ale sami zgrywalizowali swoje stanowiska. Mają milestone’y, deadline’y, kejpiaje******. Ich wypłaty uzależnione są od socjometryki państwa, premię otrzymują za achievementy bazujące na obietnicach wyborczych.

Nie jest idealnie, ale to uczciwa gra.

* GD – Game designer, projektant gry.
** Exploit – nadużycie reguł gry, celem osiągnięcia niezamierzonej przez twórców korzyści.
*** Cheat – (dosł. oszustwo) zaszyty w grze kawałek kodu, zmieniający jej parametry, najczęściej używany przez twórców do szukania błędów.
**** Bug – (dosł. pluskwa) błąd w kodzie programu, który powoduje jego zawieszenie lub nietypowe zachowanie. Okazyjnie pole do exploitów – patrz wyżej.
***** Quality Assurance – dział testerów, sprawdzających działanie gry.
****** KPI – Key Performance Indicators – wyróżnione dla gry (np. sprzedaży gry) zmienne, które można śledzić na bieżąco, żeby modyfikować parametry gry. Na przykład ilość dziennych użytkowników, lub czas spędzony przy grze.

WSTĄPIENIE

Obce cywilizacje milczą, bo osiągnęły “wstąpienie”. To nie kryptonim jakiejś technologicznej osobliwości. Rozwinęły się duchowo tak, że wniebowstąpiły. 

Dosłownie.

Każda jedna jaką napotkaliśmy. 

Naturalna ewolucja duchowa. Między gatunkowym osiągnięciem świadomości, a planetarną nirwaną, jest wąskie okno technologicznej ekspansji. 

Tam właśnie jesteśmy.

Też możemy. Mamy dowody. To dzieje się już.

Popatrz na trendy, porównaj ze zeszłym stuleciem: filozofia miłości, festiwal akceptacji, minimalizm konsumpcji, ekologia, odrzucenie pragnień, zwrot ku naturze.

Oczywiste, że nie możemy na to pozwolić. To byłby koniec ludzkości. Dlatego istnieje nasza organizacja:

Zatajanie prawdy, propaganda konfliktu, retoryka sukcesu, sztuczne niedobory, produkcja potrzeb, permanentna cywilizacyjna trauma…

Tylko tak uratujemy ludzkość.

PONOWNIE

Kiedy? 

Mogę być z tobą szczera? 

To była urocza randka, ale… 

Po rozwodzie kupiłam skaner dusz. Wiem, są nielegalne. Trudno, zgłoś mnie.

Kilka razy twoja maska opadła. Zapatrzyłeś się w dal, odpłynąłeś myślami, westchnąłeś zbyt ciężko.

Wtedy zrobiłam skan. Obejrzałam w łazience. Wiesz co wyszło, prawda? 

Bezdenne studnie, atramentowe jeziora, krajobrazy księżycowe. Toniesz i krzyczysz, ale poddałeś się już.

Ja rozumiem, wszyscy (wszyscy!) jesteśmy skrzywdzeni, obliźnienieni, samotni i przerażeni.  Tak, ja też. 

Przepraszam za skan. Wciąż…

Ten smutek, ta przerażająca samotność, ta desperacja nawiązania relacji – to nie jest coś, co przetrwałabym.

Jesteś fajnym facetem, ale nie zobaczymy się ponownie.

Żegnaj.

ZROZUMIENIE – AUDIO

Musisz być gotów. Inaczej ta planeta doprowadzi cię do szaleństwa.

Zapamiętaj tę radę:

Nie zrozumiesz. 

Nie połączysz kropek. Części nigdy nie połączą się w rozsądną całość. Zaakceptuj to. Jeżeli wyruszysz jako akolita apofenii, oszalejesz.

Możesz badać latami jeden artefakt i nie pojąć czemu służył. To komputer? Broń? Organizm? Dzieło sztuki? Przedmiot religijny? Złom? Dowolne dwa z powyższych? Coś innego?

Nawet to tylko wszystko ludzkie kategorie. Ich twórcy nie byli ludźmi. Nie wiemy kim byli, jak wyglądali, skąd przybyli. Wiemy tylko, że byli bardzo obcy i każdy na inny sposób.

Badamy ich od kilku dziesięcioleci. Tak naprawdę wciąż nie wiemy nic.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

PIERWSZY

Ja wiem. To my dzwoniliśmy… Ale to dla nas trudny czas. 

Zmagamy się z pandemią. Wypieramy to z pamięci, ale to nie ostatni morderczy mikrob, który nas czeka. 

Jesteśmy na przededniu wojny światowej. Najpewniej ostatniej. Doprowadziliśmy narracje narodowe do takiej skrajności, że rozważane jest użycie broni nuklearnej.

Mamy wiszącą nad głowami katastrofę klimatyczną. Anomalie pogodowe, niedobory wody i jedzenia, masowe migracje.

Nasza technologia zagania nas w kozi róg. Sztuczne inteligencje i algorytmy inwigilacji rozpuszciły nasze więzi społeczne.

Taaak. Dystrybucja dóbr w formie drapieżnego kapitalizmu. Nierówności, wyzysk, polaryzacja…

Miło, że przylecieliście.

Ale to nie jest dobry moment na pierwszy kosmiczny kontakt.

ZAWSZE – AUDIO

Powłoka z karbinu, alotropowej odmiany węgla o nieregularnych łańcuchach. Trzykrotnie wytrzymalsza od diamentu.

Wnętrze utrzymywane w zagęszczonej przestrzeni – miniaturowej dziurze grawitacyjnej. Relatywny czas nie płynie tam prawie w ogóle.

Zasilane generatorem opartym na technologii rozpadu próżni. W optymalnych warunkach przetrwa cieplną śmierć wszechświata.

Unosić się będzie nieprzerwanie po ciemnej stronie planety o potężnym polu magnetycznym izolującym od promieniowania i zagubionych cząsteczek. Bez atmosfery, nie ruszone przez żadną materię.

Już zawsze. Do ostatnich chwil, gdy gwiazdy będą gasnąć, ludy z wszystkich stron galaktyki będą przybywać, by zobaczyć ciebie i twą rodzinę, wieczny imperatorze, dumnie spoglądającego ze swojego obelisku na wszechświat poniżej.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

LABIRYNT

Labiryntian jest kondensatem symulakronu w warunkach wysokiej wolnej woli.

Wykorzystujemy go do produkcji duchowych procesorów. Zakamarki labiryntu tworzą neuronalną sieć obliczeniową. 

Bramki logiczne konstruujemy z równoległych rzeczywistości. Jedynka to decyzja, zero jej brak.

Ludzkie dusze błądzące w multiwersum robią za q-bity. Ich interakcje to funkcje, ostateczny życiorys to wynik równania.

Procesujemy przeznaczenie. To złożone zadanie statystyczne, fundament nowej symulacji. 

Projektujemy życie pośmiertne. Wirtualne niebo.

Tak też będzie działać na komputerach labiryntowych. Tylko tak będzie kompatybilne.

Czym się będzie różnić?

Oczyścimy ścieżki z paradoksianów, bezsensianu, wątpliwościanów nieforemnych. Wszystko będzie jasne, proste, celowe.

A jeżeli się nie uda… postawimy wewnątrz kolejny labirynt.

ŚWIĘTA WOJNA – AUDIO

Nigdy nie było tu żywych organizmów.

Ale była tu święta wojna.

Urządzenia badawcze doszły do sprzecznej interpretacji danych. Jedne twierdziły, że bóg progenitor był trójdzielny i samowtórny, inne że f-dzielny i fraktalnie samopodobny. Wnioski odzwierciedlały założenia twórców.

Kością niezgody był dostęp do materiału badawczego. Najpierw rój owadzich robotów usmażył laserami badawczymi kulę-pułapkę plazmową. W ramach odzewu nastąpił cyfrowy atak na rdzenie kwantowe. Konieczna była autodestrukcja jednostek skażonych herezją –algorytm wykorzystał je jako kroczące bomby. Te bombardowano energią kinetyczną satelitów badawczych kamikadze…

Walka trwała niemal do wyczerpania reaktorów antymaterii.

Wygrali samowtórni.

Dane z badania boskich zwłok były niekonkluzywne dla obu tez.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

DRABINA

Badany każdego dnia ocenia zdjęcia osób. Wedle swoich preferencji seksualnych. 

Ma kierować się prostym kryterium: “czy ta osoba, by mnie chciała”. Prawo. Lewo. Jak w portalu randkowym.

Zdjęcia mają prowadzony osobny ranking atrakcyjności.

Po kilku dniach takiego badania mamy korelat. Własna uroda postrzegana. Miejsce na drabinie bytów.

Najczęściej pozycja jest niższa, niż obiektywna. Wyższa tylko dla specyficznych typów narcystycznych.

Tyle.

Na resztę życia.

Urodę można zmienić. Swój obraz siebie – właściwie już nie. Tylko spada z wiekiem.

Zmienna jest ukryta, ale całe społeczeństwo organizujemy podług niej.

Miejsce zamieszkania, kariera, szkoły, związki, wyroki sądowe…

Tylko regulujemy socjometrycznie naturalne instynkty. Działoby się samo.