CYKL

Pierwsza era człowieka trwała około dwanaście tysięcy lat. Potem: kaskadowa ruina. 

Wedle archeologów było to dramatyczne wydarzenie. Wielomiliardowa ludzkość wyginęła na wyniszczonej Ziemi. Nasi przodkowie przeczekali na orbicie w lodzie.

W drugiej erze ludzkość próbowała wyciągnąć wnioski ze swoich błędów. Mamy zarchiwizowane postulaty ekstremalnego zrównoważonego rozwoju. Odrodzona Ziemia, nowy początek.

Doprowadzenie do ruiny zajęło im pięćset lat.

Po drugim wyjściu z lodu zaczęły formować się zręby doktryny cyklicznej. Ekonomia “spalonej Ziemi, zimnej orbity”: Eksploatujemy do ruiny, zamrażamy się, by przeczekać katastrofę, wracamy na zregenerowaną planetę.

Cykl za cyklem. Dwanaście epok. Coraz efektywniej. 

Możemy być pierwszym pokoleniem, które zamarznie dwa razy.

MOWA CIAŁA – AUDIO

Oddychanie jest kluczowe. Nie będziecie oddychać od razu się poznają. Ale bez ostentacji, naturalnie, niech idzie w procesach bezczynności. Mówicie na wydechu.

Tak, marnowanie energii, trudno.

Następnie mimika. Najbezpieczniej kopiować wyraz twarzy rozmówcy – ludzie mają od tego neurony lustrzane. Odradzam randomizery behawioru, prowadzą jedynie do nieporozumień. Gwarantowana dolina niesamowitości.

Najwięcej zachodu jest z tą nieszczęsną gestykulacją. Tu nie ma prostej zasady. Można zignorować i wyglądać jak manekin. Można szkolić na algorytmie genetycznym, ale to może trwać latami. 

Lepszym wyjściem jest zakupienie naszego unikalnego oprogramowania Hand Gestures 4.0. Jedyne pięć dziewięćdziesiąt dziewięć za miesiąc. Aktualizacje i technical support w cenie.

REGRES

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Regresu – corocznego świętowania wielkich kroków wstecz ludzkości.

Jak się dzisiaj czujemy?

Od ostatniego roku wymordowaliśmy dwadzieścia tysięcy gatunków. Niech zdychają wszystkie!

Wykonaliśmy kolejne trzy kroki w stronę przepaści klimatycznej, tylko jeden mały krok wstecz. Znamy kroki tego tańca!

Nierówności społeczne znów wzrosły, jeszcze więcej promili bogactwa wylądowało w rękach jeszcze węższej elity. Chwała naszym sponsorom!

Globalne średnie inteligencji, zdrowia,  szczęścia, spójności społecznej i inne wskaźniki dobrobytu ludzkości zaliczyły rekordowe spadki procentowe.

Nie zapominajmy o wojnie, pandemii, inflacji, demografii i innych jeźdźcach apoklipsy!

Kto jest gotów bawić się, jakby jutra nie było? 

Bo nie będzie!

KIDROID – AUDIO

Moglibyśmy wziąć prawdziwe dziecko. Rozważaliśmy to.

Są kwestie finansowe. Kidroid jest droższy, ale zwraca się w kosztach utrzymania po 5 latach. Bądźmy szczerzy, nikomu się dziś nie przelewa.

Są kwestie etyczne. Czy potrafilibyśmy stworzyć szczęśliwy dom dla prawdziwego dziecka? Miłość, wychowanie… to olbrzymia odpowiedzialność.

Jest cały kontekst kulturowy. Kidroidy nie zostały ciepło przyjęte po wejściu na rynek. Są wyszydzane w szkołach, nadużywane przez zboczeńców, wyrzucane jak zabawki. Znamy to uczucie. Współczujemy im.

Są też kwestie społeczne. Widzimy jak sąsiedzi patrzą. Nie akceptują nas. Dostajemy groźby. Nie rozumieją czemu androidy chciałyby mieć potomka. 

Do czego posunęliby się, gdybyśmy wzięli ludzkie dziecko?

USKRZYDLENIE

…typowy przypadek.

To najpewniej pański fetysz, związkowy modus operandi.

Wziąć skrzywdzoną osobę, emocjonalnie ranną, wyciągać ją z krawężnika życiowego rozdroża.

Jest Pan balsamem na rany, eliksirem siły, oparciem, poręczą na schodach życia. Oto uczynił pan kogoś najlepszą wersją tej osoby.

Nagle fru. Zryw do lotu. Uskrzydlenie. 

Znów został pan sam.

Brzmi znajomo? Widzimy schemat?

Złota klatka nie pomoże. To tylko tor przeszkód na drodze ucieczki, która już się rozpoczęła.

Prawdziwe rozwiązania? 

Negging, umniejszanie, banalizowanie, mikroagresje słowne, manipulacje, gaslighting, wycofanie, zarządzanie uczuciem, podcinanie skrzydeł, współuzalżnienia, wyuczanie bezradności…

Następna nie odleci. Gwarantuję.

Kurst trwa sześć miesięcy. 

Proszę podpisać tu i tu. Krwią.

PRAWDZIWA

Jesteś pierwszą prawdziwą osobą, którą spotkałem. 

Widzisz… wszyscy wokół to enpece wielkiej symulacji, egzystencjalne żywe trupy, reptiliańskie automatony, zaprogramowane hybrydy, biokomputery antropomorficzne.

U zarania dziejów oddech Boga ominął ich, tak powstały bezduszne amalgaty kości i gliny. Żyją pozornie, udają człowieczeństwo, homeostazują bezcelowo. 

Myślą, że są ludźmi. Tymczasem prawdziwi ludzie, my, niemal wyginęliśmy. Dążyliśmy do absolutów, gdy oni posiedli ziemię i rozmnażali się.

Tak dobrze spotkać człowieka, pośród tych marionetek, szaraków, zmiennokształtnej protoplazmy, beta-ludzi, pneumy wynaturzonej…

Skąd wiem? Czuję.

Posiadamy specjalny zmysł. Ty też prawda?

Nie pomyliłem się, więc albo ty mylisz się, albo… 

Nie! 

Co jeżeli jestem jednym z nich?

RAPORT – AUDIO

Pomierzyli, poskanowali, pomyśleli i jak zwykle gówno znaleźli. „Skała myśląca, anomalia agrawitacja, promieniowanie cieplne.”

Tyle to ja wiedziałem, stojąc na tym durnym bloku. Ciepła skała, lata, świeci i wibruje.

Tak działają jajogłowi. Będą stawiać swoje tezy, pisać rozprawki, debatować. A ty się słuchaj i potakuj. 

Już się za kolejny artefakt wzięli. W takim tempie nigdy nie opuścimy tego czarnego zadupia.

Więc zrobimy własną analizę. Jedyny test jaki ma znaczenie. Megatonowe działko laserowe. Przetrwa – szacunek, niech badają dalej. Pęknie – pewnie i tak nie było warte zachodu.

Co nam zrobią? Przeniesienie stąd to awans.

Ostatni raport z czarnej skrzynki oddziału Skorpion 3.

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

KOŃCZYNY

Nie usunę egzoszkieletowych kończyn tylko dlatego, że tak chcesz, John.

Co z tego, że odrosną?

Co z tego, że są tylko dekoracyjne?

To moje ciało.

Nie masz żadnych podstaw do takich roszczeń. Nigdy nie będziesz miał, choćbyśmy nawet założyli kiedyś tetradę.

Nie będę dla ciebie piłować kłów jadowych. (Obiecuję, że nie ugryzę.)

Nie będę zaklejać par oczu, by dopasować się do twoich czterech.

Nie będę usuwać swoich zewnętrznych pasożytów. Lubię je, są częścią mnie.

Nie zrobisz ze mnie Marsjanki, John. I nie dlatego jesteśmy razem.

Lubię cię, ale musisz zaakceptować nasze różnice. Kiedy zaakceptujesz je, może nauczysz się je celebrować.

KWIATY – AUDIO

To maszyny von neumanowskie. Żywe tylko w tym sensie, że walczą z entropią i są zdolne do samo-replikacji.

Czerpią energię z rozpadu dziwnej materii, którą wypluwa martwa gwiazda. Można powiedzieć, że noktosyntezują. Pożerają ciemność w temperaturach bliskich zera absolutnego.

Jednak tempo tego procesu – wolniejsze, niż dryf kontynentalny. Grubość paznokcia na stulecie. Górotwory powstają i erodują, gdy im przybywa kolejny metr. W skali ludzkiego życia nie widać różnicy.

Naukowcy policzyli. Do końca czasu pokryją dokładnie całą planetę.

Nie mają żadnego innego celu. 

Czy to kosmiczne zegary? Czy jakaś ślimacza terraformacja? Nieudany eksperyment? Zagłodzona forma życia? Instalacja artystyczna? 

A może… wiązanka nagrobna?

***

Drabble jest częścią projektu „Planeta Mroku”. Kliknij w link, żeby dowiedzieć się o nim więcej.

GLINA

Zgniata wrzód wykwitły na mięśniu sercowym. Zbiera wydzielinę. 

Ból wyciska łzy. Je również miesza z mąką ze sproszkowanej kości.

Fromuje stworzenie.

Jest całym światem. Wszelki budulec pochodzi z jego ciała. Jest taki samotny.

Drapie się po zakrwawionych odbytach. 

Przekłuwa gałkę oczną. Wydobywa substancję szklistą.

Próbuje. Naprawdę próbuje. Wszystko wychodzi źle. 

Krzyczy na figurkę. Z rykiem lecą plwociny, szlam przegniłych zatok, czarna krew dziąseł. Pięściami miażdży stworzenie.

Zaciska lalkę w dłoni, wkłada dłoń do gardła. Przeżuwa rzędami spróchniałych zębów. Połyka. Trawi. Wymiotuje. 

Formuje istotę na nowo.

Teraz. Perfekcja. Tchnieniem powołuje istotę do życia. Oddech stwórcy śmierdzi czymś dawno martwym.

Oto człowiek.